Od wielu lat trzymam się jednej prostej zasady – nie czytam recenzji (i unikam streszczeń) filmów, dopóki sam ich nie zobaczę. No może czasami obejrzę trailer. Zazwyczaj jednak kieruję się intuicją, reżyserem, aktorami. W tym roku wyczuwam kilka ciekawych premier, których na pewno nie ominę.

Uprzedzam od razu, że poza tym akapitem nie będzie słowa o następujących filmach: „Gwiezdne Wojny”, „Transformers”, „Wonder Women” i temu podobne. Uważam, że te filmy są przereklamowane, a niektóre, jak „Gwiezdne Wojny” – zdewaluowały się.

Pod każdym tytułem podaję datę premiery. Tekst trochę przeleżał z racji mojego leżenia w łóżku z grypą, dlatego jedna z premier miała miejsce 3 lutego. Trudno, jakoś przeżyję 🙂

Aha i jeszcze jedno – coś dzieje z fontem w tym artykule. To pewnie przez YouTube. Nie wiem jak to poprawić. Przeżyjesz 🙂

Zatem przejdźmy do rzeczy. To taki mój nieoficjalny ranking:

Luc Besson wraca!

Valerian i Miasto Tysiąca Planet


Bessona bardzo lubię, więc taka rekomendacja mi w zupełności wystarcza. Sądząc po zapowiedzi to solidna mieszanka komiksu, gry komputerowej i motywów kojarzących się jednak z Gwiezdnymi Wojnami (no nie…, ale jakoś to przeżyję). Jego ostatni film „Lucy” za bardzo mnie nie zachwycił, ale w „Valerianie” widzę też pewne klimaty „Piątego elementu”. I to jest fajne!

Premiera: 21 lipca.

Wielka małpa znowu rozrabia

Kong: Wyspa Czaszki


Odgrzewany kotlet, ale z Johnem Goodmanem 🙂 Generalnie lubię jak różne stwory demolują okolicę. Zwłaszcza miasta. Tu miejscem akcji będzie wyspa, ale zawsze coś. Kong, to film dobry do popcornu i lemoniady! Obawiam się tylko, czy nie będą protestować obrońcy zwierząt. Z nimi to nigdy nic nie wiadomo.

Premiera: 10 marca

 

Kosmici jednak istnieją

Life


Tak przynajmniej wynika z trailera. Znowu chodzimy po starych filmowych ścieżkach i przeżywamy konfrontacje z obcymi. I ponownie rzecz dzieje się daleko od ziemskiego domu. Lubię takie filmy i tylko mam nadzieję, że jeśli naprawdę zetkniemy się kiedyś z pozaziemskim życiem, to się jakoś dogadamy, a przynajmniej nie będziemy sobie skakać do gardeł 🙂

Premiera: 24 marca

 

Znowu te naczelne…

Wojna o planetę małp


Tym razem piszę o filmie, którego… chyba jednak nie obejrzę i tak bardzo na niego nie czekam. Widziałem pierwowzór (zarówno ten 1968 roku, jak i z 2001 roku w reżyserii Tima Burtona), widziałem pozostałe części. Ale przede wszystkim trafiłem na… powieść „Planeta małp” Pierre’a Boulle’a.

Jeśli tylko możesz nie oglądaj żadnego filmu o małpach na planecie, zanim nie przeczytasz tej książki. Robi wrażenie! I ta końcówka! Więcej nie zdradzę 😉

Premiera: 14 lipca

 

Mam smaka na Maca

McImperium


Dla mnie w tym filmie jest wszystko co trzeba: Michael Keaton w roli głównej (chociaż niestety Keaton to „Batman”), lata 50-te z ich rozkwitem amerykańskiej gospodarki, zaradny przedsiębiorca i kulisy sukcesu chyba najbardziej rozpoznawalnej marki gastronomicznej na świecie. Jednak czy to wystarczy, by opowiedzieć ciekawą historię, pokaże premiera.

Mimo to dzięki temu filmowi warto poznać Raya Kroc’a, który miał ogromny wpływ na rozwój sieci McDonald’s, chociaż to nie on był twórcą tego fast foodu. Podobnie jak słynny Big Mac nie był pomysłem założycieli McDonald’s, tylko Michaela Delligattiego, który był jednym z franczyzobiorców sieci.

Premiera: 3 lutego

 

List w butelce

The Shack


Czuję podskórnie, że to będzie TEN film, którego nie będzie chciała obejrzeć moja żona. Wnoszę po trailarze. Gdy ma się własne dzieci, to trudno mojej żonie oglądać o krzywdzie, rozstaniu, zaginięciach i śmierci w kontekście dzieci. Zresztą mnie też… Ale trailer intrygujący. Tyle w temacie.

Premiera: 10 marca

 

Czy Harrison Ford da radę?

Blade Runner 2049


Szok, zaskoczenie! Zobaczyć staruszka Forda, jak ponownie wymachuje bronią – bezcenne! Mam jednak duże wątpliwości co do drugiej części „Łowcy Androidów”. Oby nie wyszło tak jak z drugą częścią „Odysei Kosmicznej” i z kolejnymi odsłonami filmu „Qube”. Do pewnych historii nie powinno się już wracać. Zwłaszcza tak złożonych w przekazie jak pierwsza część Blade Runner…

A może po prostu czas zrobić to, co przy „Planecie małp” – zabrać się za przeczytanie książki?

Premiera: 6 października

 

Nolan na wojnie

Dunkierka


Nie zwróciłem uwagi, że jeden z Nolanów (Jonathan) jest reżyserem zjawiskowego serialu „Westworld”, a drugi z nich (Christopher) jest autorem filmu „Dunkierka”. Premiera przewidziana jest na lato. Bardzo ciekawe jak reżyser „Batmana”, „Interstellaru” i „Incepcji” sprawdzi się w kinie historycznym i czy interesujący trailer przełoży się na wciągającą opowieść.

Premiera: 21 lipca

 

Ciepło z Francji

Jutro będziemy szczęśliwi


Kiedy zobaczyłem „Nietykalnych” to powiedziałem sobie, że obejrzę każdy film z Omarem Sy, który wpadnie mi pod rękę. Teraz jest kolejna okazja. „Jutro będziemy szczęśliwi” zapowiada się w podobnym, ciepłym klimacie co „Nietykalni” i „Samba”. Ale uwaga, w tym roku ma pojawić się jeszcze jeden film z Omarem Sy i… Robertem De Niro. Ten pierwszy ma grać bandytę.

Premiera: 19 maja

 

W Rolanda Joffé?

Milczenie


Powiem tak: trailer mnie urzekł. I fakt, że za kamerą stanął Martin Scorsese. Do tego Liam Neeson w obsadzie. Jest i Japonia (którą kiedyś odwiedzę i spędzę wakacje pod namiotem) i jezuici, do których kiedyś chciałem wstąpić. I XVII wiek, jak dla mnie jeden z najciekawszych, jeśli chodzi o europejską ekspansję. Pomilczymy, zobaczymy.

Warto dodać, że film powstał na motywach powieści „Chimmoku” Shūsaku Endō, zmarłym w 1996 roku pisarzu, który był japońskim katolikiem. Cała historia oparta jest na faktach.

Premiera: 17 lutego

 

Jednak i tak to, co najciekawsze w kinematografii będzie się dziać w kinach studyjnych, na festiwalach, gdzieś głęboko w sieci. Premiery kinowe, o których trąbią nam dookoła to łatwy towar. Najfajniej wyłuskiwać perełki. Ja np. ostatnio pierwszy raz w życiu obejrzałem „Kawę i papierosy” Jima Jarmusha. I było cudownie! Na takie filmy czekam najbardziej 🙂

Polub bloga na Facebooku, śledź na Twitterze, zapisz się na Newsletter
Obserwuj mnie na Instagramie

Zobacz, to jest ciekawe